Rafał Tramwaj
Jako iż ostatnio spotkałem w tramwaju dziewczynę o imieniu Marta postanowiłem stworzyć ten wpis. Dogadaliśmy się, że wypozycjonuję się pod hasłem „Rafał Tramwaj”. W związku z tym muszę tu napisać trochę tekstu na temat komunikacji miejskiej w Krakowie. Zasadniczo nie ma to wielkiego związku z tematyką strony, jednak chciałbym tutaj udowodnić coś sobie oraz Marcie ;).
W Krakowie jest 27 linii tramwajowych. W ich skład wchodzą linie standardowe oraz dwie pomocnicze i jedna zastępcza. Do pracy jeżdżę zawsze tramwajami nr 4, 14, 13, 24 oraz 41. Wybór konkretnej linii nie jest z mojego punktu widzenia istotny, gdyż wszystkie do momentu kiedy muszę wysiąść jadą dokładnie tą samą trasą. Właśnie dlatego Rafał Tramwaj kupił sobie bilet miesięczny na linię nr 13. Trzynastka jest najbardziej optymalna, gdyż da się nią dojechać na Kazimierz. Nowa Huta raczej średnio mnie interesuje, a na Kazimierzu często odbywają się dobre imprezki. Właśnie po nich mogę wracać nad ranem tramwajem nr 13 i wysiąść prosto na przystanku Uniwersytet Pedagogiczny. Stamtąd mam już tylko od 5 do 10 min drogi na Miasteczko Studenckie AGH.
Pomysły Rafała na wesoły tramwaj
Ostatnio siedząc w Zaścianku wpadliśmy na świetny pomysł na tramwajowego Flash Moba. Ma to mieć związek z zabawą w bobsleje. O określonej godzinie w danym tramwaju ludzie wstają z miejsc i zaczynają pchać krzesełka jak bobsleiści. Po pewnym czasie wskakują do bolidu i utrzymują pozycje takie jak w bobsleju. Na każdym skręcie tramwaju, skulone osoby przechylałyby się w odpowiednią stronę, tak jakby balansowały bobslejem. Nieco głupie, ale pod wpływem alkoholu wydawało się całkiem fajne.
Drugim ciekawym pomysłem na ,zabawę w tramwaju jest zagadywanie ludzi. Wszystko po to, aby rozruszać towarzystwo w tramwaju. Otóż dwie osoby wsiadające do tramwaju wybierają sobie nawzajem osobników do podjęcia rozmowy. Wygrywa ten, który najdłużej utrzyma dialog z nowopoznaną osobą. Gra wyklucza gadanie z babciami, gdyż one zawsze są chętne. Poza tym byłby to monolog, a nie dialog.
Każdego dnia w tramwaju widać wiele smutnych, poważnych twarzy. W Polsce to normalne zjawisko. Gdy byłem w Anglii nie było mowy o czymś takim. W autobusach ludzie odzywali się do siebie ot tak, gadali o byle czym. Tak to już w Polsce jest, że każdy boi się odezwać w tramwaju, czy windzie. Polska mentalność. Między innymi dlatego Rafał Tramwaj zaczął wymyślać różnego rodzaju rozrywki komunikacyjno-miejskie.
A wszystko po to by tramwaj był wysoko...
Zdaje sobie sprawę, że ten tekst nie ma większego sensu i nie przekazuje nic merytorycznego, jednak został on stworzony tylko i wyłącznie w celach badawczo-poznawczych. Gdyby ktoś wciąż myślał, że ten tekst ma jakikolwiek przekaz merytoryczny, to bardzo go przepraszam. Podsumować można to w jeden sposób: tramwaj robi szał, gdy w środku jest Rafał (bełkot).
